Kilkudniowy wyjazd na Olandię i wizyty w Neptuni åkrar
Jeden zachód słońca na Neptuni åkrar (Olandia) i pięć różnych edycji tego samego kadru - od naturalnej faktury skał, przez color grading i czarno-biały, po wersję sterowaną LLM. Setup: Nikon Z 6 II, statyw, filtr GND.
Podczas wyjazdu na Olandię na Neptuni åkrar byłem dwa razy. Za pierwszym razem już po zachodzie słońca, widać było niewiele, ale niebo odbijające się w wodzie zalegającej w wyżłobieniach skał wyglądało nieziemsko. Z tego powodu postanowiliśmy zajrzeć tam jeszcze raz, tym razem jeszcze przed zachodem słońca. Wydaje mi się, że był to strzał w dziesiątkę, biorąc pod uwagę, że zachód słońca tego dnia był dość spektakularny.
Znajdująca się nad samym morzem część Neptuni åkrar to wapienne skały nieustannie obmywane przez morską wodę. Skały pokryte są niezliczoną ilością śladów (niestety już tylko śladów) trylobitów i orthocerasów.
Odciski skamieniałości, niemal idealnie proste spękania w skałach, “kałuże” stojącej wody i kilkucentymetrowe stopnie tu i tam to dla mnie idealne miejsce na zachód słońca i powolne fotografowanie pejzażu morskiego. Problem w tym, że motywów jest zbyt dużo. Znajdując co chwilę lepszy kadr, ryzykowałem przegapienie chwili, w której promienie zaczynają muskać wierzchołki skał. Naprawdę musiałem się mocno hamować, żeby co chwilę nie zmieniać miejsca.
Podejście do fotografowania, sytuacja zastana i technika
Taka sytuacja
Niebo tego dnia dawało równie niezły koncert. Chmury układające się w kształt litery S, plus pomniejsze grupy chmur, tworzyły genialny obraz na niebie.
I teraz pojawia się problem. Uczepiłem się zagłębienia, które stworzyło nierównomierny kontur falujący wgłąb kadru, razem z drugim zagłębieniem tworząc niejako przejście do morza. No i jeszcze to niebo… Słońce wchodziło w kadr od lewej strony, poruszając się lekko na północ. Chmury poruszały się w taki sam sposób. Kiedy ustawiłem kadr tak, że S-ka na niebie idealnie odbijała się w wodzie, teoretycznie pozostało tylko czekać na muśnięcie wierzchołków. Tymczasem chmury uciekały ku krawędzi zagłębienia. Przekadrowywałem chyba ze dziesięć razy, zanim w końcu zrobiłem zdjęcie.
Setup
Podstawowy setup tutaj to aparat, statyw i filtry. Sytuacja fotografowania zachodu słońca najczęściej wymaga użycia statywu, ale bardzo często nie ze względu na wymaganą stabilizację, a potrzebę spójności pojedynczych zdjęć. Często robię serię niemal identycznych ujęć, z różnymi punktami ostrości - na wypadek, gdyby potem potrzebna była ostra “sklejka”. Drugim powodem użycia statywu jest już naturalna stabilizacja przy długich czasach naświetlania (czasem 10s, choć zdarza mi się naświetlać nawet i 5min; technikalia tego procesu zostawię jednak na inną notatkę). Filtry - tak, używam filtrów i nie uważam, że fotografowi jest potrzebny tylko ten polaryzacyjny. Zestaw filtrów komplikuje pracę w terenie, ale oszczędza sporo czasu w obróbce. Poza tym filtry ND i GND uważam za niezwykle przydatne w polu. Przy tym kadrze CPL odpadło: zależało mi na mocnym odbiciu chmur w wodzie, a polaryzator właśnie takie odbicia tłumi. ND1000 też nie miał tu sensu - woda w zagłębieniach była tak spokojna, że długie naświetlanie i tak nic by nie „wygładziło”.
Jedno zdjęcie - wiele pomysłów
Tego wieczora wykonałem kilkadziesiąt zdjęć, ale szczerze podsumowując można wyodrębnić z nich jedynie kilka kadrów. Jeden z nich postanowiłem wziąć na tapet i dokonać obróbki na wiele sposobów. Resztą zdjęć podzielę się zapewne w innej notatce.
Zdjęcie zostało wykonane ze statywu z założonym filtrem połówkowym szarym.
Warianty edycji
Tu robi się ciekawie. Postanowiłem nieco zaszaleć i wyedytować to zdjęcie na kilka różnych sposobów:
- jasny, z wyraźnie zaznaczoną fakturą skał
- ciemniejszy, z delikatniejszymi odblaskami i bardziej naturalnym pierwszym planem
- z zastosowaniem color gradingu
- czarno-biały
- sterowany modelem językowym
Każda obróbka zawierała element minimalizujący wpływ filtra połówkowego i praktycznie w każdym przypadku lekko wyciągnąłem cienie.
Popatrzcie na rezultaty, mam nadzieję, że któreś się spodoba. Jestem ciekaw, które.
Skąd startujemy?
Tak wygląda surowy kadr skonwertowany do jpg:
Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s
Pierwsza edycja - kolorowy, jasny kadr
Chciałem pokazać ciepłe odblaski na skałach i odrobinę ich faktury. Dlatego podkreśliłem pierwszy plan i chmury, a jasność słońca nieco przyhamowałem - bez sztucznego podbijania kolorów. Popracowałem też odrobinę nad kałużą.
Wersja jasna, kolorowa. W mojej ocenie bardzo atrakcyjna wizualnie i poniekąd zbliżona do tego jak to miejsce wyglądało gołym okiem. Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s
Wersja jasna, kolorowa. W mojej ocenie bardzo atrakcyjna wizualnie i poniekąd zbliżona do tego jak to miejsce wyglądało gołym okiem.
Druga edycja - ciemniejszy pierwszy plan.
Druga wersja bazuje nieco na pierwszej, ale tutaj chciałem mieć ciemniejszy kadr i delikatniej podkreślić odblaski. Mniej szczegółów rzuca się od razu w oczy; ciemniejszy pierwszy plan daje według mnie bardziej naturalny wygląd.
Mimo, że w ciemnych partiach tego obrazu trudniej jest odróżnić szczegóły, szczególnie na monitorze przeznaczonym do obróbki, to uważam, że pierwszy plan lepiej oddaje udbicia ciepłego światła słonecznego na nierównościach. Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s
Mimo, że w ciemnych partiach tego obrazu trudniej jest odróżnić szczegóły, szczególnie na monitorze przeznaczonym do obróbki, to uważam, że pierwszy plan lepiej oddaje udbicia ciepłego światła słonecznego na nierównościach.
Wersja z gradingiem
Tutaj wchodzi w grę color grading. Nie robię tego zbyt często, ale co tam, może trzeba wyjść ze strefy komfortu.
Główne założenia obróbki:
- cienie w niebieskie
- półcienie w kierunku pomarańczy
- świetla trochę bardziej niż półcienie, w tym samym kierunku
- w color mixerze obniżenie saturacji i jasności pomarańczy i żółci; pomarańcze przesunięte odrobinę w kierunku żółtego
Tu trochę poszalałem z kolorem, ale mimo, że efekt jest landrynkowy, to uważam go za udany. Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s
Tu trochę poszalałem z kolorem, ale mimo, że efekt jest landrynkowy, to uważam go za udany.
Wersja czrno-biała
Tutaj miało być klimatycznie.
Kontrast w górę, winieta, przyciemnienie nieba. Efekt miał wprowadzić nieco wątpliwości, czy rzeczywiście w kadrze widzimy zachodzące słońce, czy może startującą rakietę.
Wersja zostawie trochę więcej niedopowiedzeń Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s
Wersja zostawie trochę więcej niedopowiedzeń
Bonus Track. Obróbka LLM-em
Na koniec postanowiłem zapytać AI, jak należy to zdjęcie wyedytować na Instagrama. Popatrzcie i sami oceńcie rezultat:
Oto prompt jaki użyłem do uzyskania wskazówek od Gemini 3.1 Pro co do edycji zdjęcia.
To surowe zdjęcie zachodu słońca na Olandii.
Używam Lightrooma i chcę je obrobić tak, żeby świetnie wyglądało na Instagramie.
Wciel się w edytora i zaproponuj jakich ustawień narzędzi w Lightroom użyć i jakie warstwy zastosować.
Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s Nikon Z 6 II, NIKKOR Z 14-30mm f/4 S, f/8, 21 mm, 1/100 s
Moim zdaniem AI lekko przesadził. Zdjęcie zrobiło się dla mnie niestrawne jeśli chodzi o nasycenie kolorów, kiczowate. Z drugiej strony jako obrazek jest bardzo ładne.